sobota, 17 października 2015

Rozdział 4 "Polski sklep, polski"

Właśnie dziś - 13 października, Harry Styles i Niall Horan udzielac będą wywiadu  polskiej dziennikarce - Katarzynie Gawęskiej. To jest niezwykle ważny dzień dla Polskich Directioners, które pewnie z niecierpliwością czekają aż w końcu video ukaże się na stronie onetu.
Hazza przywitał się z dziewczyną, a Niall w tym momencie - to chyba nic dziwnego - zajadał się ogromną bułką.
- Nialler, skończ jeśc i chodź tu do nas! - zawołał Harry do wiecznie głodnego przyjaciela.
- Chwila! Nie mogę udzielac wywiadu z pustym żołądkiem!
- Jadłeś dokładnie 30 minut temu.
- Nie prawda. Zdążyłem jedynie zrobic kilka kęsów bo jak zwykle mnie pospieszałeś Harry! - powiedział pretensjonalnie z pełną buzią...w końcu odłożył kanapkę i pomaszerował w kierunku długowłosego, wciąż zabijając go swoim wzrokiem.
- To już ostatni wywiad dzisiaj. Obiecuję ci, że zabiorę cię po nim do Maca :) - no i wszystko wróciło do normy. Na twarzy Niallerka znów zawitał radosny wyraz.
- W porządku. Możemy zacząc. - chłopak rozsiadł się na kanapie, ręką wołając Harrego by ten się do niego dołączył.
- Już idę. - ten dosiadł się, poprawiając wokół siebie poduszki.
- Kamera, start! - powiedział jeden z innych głosów. W tym momencie, Katarzyna zaczęła rozmowę cytując słowa z najnowszej piosenki "Perfect". - Niall oparty o kanapę, a Harry lekko zgarbiony, jako pierwszy się włączył do (już istniejącego) dialogu. Gdy padały kolejne pytania, to właśnie Hazza udzielał znacznie bardziej złożonych i rozwiniętych wypowiedzi, Niall zaś chyba za bardzo był myślami za ogromnym zestawem frytek i kurczaczków z McDonalds'a - trzeba mu to wybaczyc. Kiedy w końcu dziennikarka odniosła się bezpośrednio do Irlandczyka, ten ocknął się, poprawiając kołnierzyk od ciemnej koszuli w kratę (którą własnie miał na sobie). Na pytanie o jego chęc zagrania na naszym Stadionie Narodowym, odpowiedział w sposób (trochę dla Polaków) żartobliwy.
- A Stadion narodowy...To tam był mecz?
- Tak.
- Wyglądał niesamowicie. Bardzo chciałbym tam zagrac. Może następnym razem. - [oglądając właśnie ten moment pewnie większośc directioners bardzo się podekscytowała - nie ukrywam...mnie również te słowa znacznie podnieciły :D]
- Polski sklep... - tak nagle. Ni z gruszki, ni z pietruszki wtrącił Harry...ale co on miał takiego na myśli?
- Polski. - dopowiedział Niall. [ta chwila zdecydowanie zapadnie na długo w pamięci Polskich Directioners, gdyż cudownie jest usłyszec niby zwyczajne dwa słowa, ale z ust naszych idoli, dodatkowo w takim nieziemskim akcencie].
Kolejne pytania, kolejne intrygujące odpowiedzi...Nialler chyba przypomniał sobie o wielkiej bułce, której nie mógł do końca zjeśc, bo poczuł, że najwyraźniej ma coś pomiędzy zębami. Bezpruderyjnie (zapominając pewnie, że jest przed kamerą) włożył swojego paznokcia pomiędzy bialutkie, prostę ząbki, a po chwili z powrotem odłożył rękę na kolano.
Rozmowa trwała ponad 10 minut. Padł kolejny temat, odnośnie rocznej przerwy, planów na przyszłośc itp...
- Jeśli znajdziecie mnie gdzieś na plaży, to mnie nie szukajcie... - Nialler chyba naprawdę musiał byc niezwykle zmęczony, albo po prostu niezwykle głodny bo to co właśnie oznajmij, nie miało najmniejszego sensu.
- Skoro mówisz teraz, że mają cię nie szukac, to jakim cudem znajdą cię na plaży? - zgasił go inteligentnie Harry...Blondyn chwilowo znieruchomiał, nie wiedział co powiedziec. Ale żeby nie wyjśc na głupiego rzucił niezwykle wiarygodnym argumentem. Jednak i to nie zadziałało. Tak, to z pewnością z głodu...albo ze zmęczenia :D
Na pożegnanie padły słowa: "No tak brokuły, nie ma za co" i nagranie zostało przerwane.
- Niall, naprawdę byłeś aż tak znudzony, że zacząłeś gadac głupoty? - zapytał zatroskany Harry.
- Po prostu zmęczony. - teraz zwrócił się do dziennikarki - Przepraszam Katarzyno, byłem zmęczony, wybacz.
- Nie ma sprawy. - trójca zrobiła sobie kilka zdjęc, a po zakończeniu tej czynności, Styles zabrał starszego kolegę na wymarzoną wycieczkę po McDonalds'ach :)
------------------------------------------------------------------------------
Tym razem trochę inny post, bo odnoszący się do wiarygodnego źródła :) link do wywiadu http://muzyka.onet.pl/wywiady/one-direction-lewandowski-to-zakazane-slowo-wywiad/bxqx3b zachęcam :)

***Klamra***

6 komentarzy:

  1. Matko niesamowity rozdział ja dzisiaj na jednego jak i na drugiego bloga będę dodawala po dwa rozdzialy jak co zapraszam skarbie :* ♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ oczywiście, że zajrzę :3 kocham twoje opowiadania ♥♥

      Usuń
  2. Fajne :) przyjemnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń